Tadeusz Kantor (1915-1990). Emballage, Cricotage and Madame Jarema

09. Obraz Autoportretu, obiekt ze spektaklu „Dziś są moje urodziny”, 1991

 

Prezentowany obiekt powstał dla spektaklu Teatru Cricot 2 Dziś są moje urodziny, nad którym artysta pracował od października 1989 do początku grudnia 1990 roku. Tadeusz Kantor zmarł po jednej z ostatnich prób, 8 grudnia 1990 roku. Premiera odbyła się wkrótce potem, w styczniu 1991 roku, w Théâtre Garonne w Tuluzie. Następnie spektakl pokazywano w 22 miastach na całym świecie, aż do czerwca 1992 roku.

 

Miejscem akcji spektaklu jest pracownia artysty przeniesiona na scenę. W Przewodniku spektaklu czytamy:

 

„Rzecz dzieje się na scenie. / Realnie. Załóżmy! / Postanowiłem zamieszkać na scenie – / mieć łóżko, stół, krzesła / i oczywiście obrazy. Moje. / Często wyobrażałem sobie / swoje mieszkanie w teatrze, / w środku, niemal na scenie – / nie w hotelu. / A więc mój – jak ja to nazywam – / Biedny Pokoik Wyobraźni – / na scenie. / Muszę go urządzić. / Nie powinien wyglądać jak dekoracja. / Zgromadzić na scenie / przedmioty z mojego pokoju. / Tak jakbym zrobił, / gdybym rzeczywiście postanowił / mieszkać i żyć (!) na scenie. / Więc: łóżko, stół, krzesło, / drzwi (ważne), / piecyk z rurą, / no i »płótna«, na sztalugach. / POKÓJ. / Mój. / Własny. / Prywatny. /  Jedyne miejsce w tym świecie / rządzonym bezwzględnymi prawami / masowości, powszechności / społeczności. / (...) gdzie zaszczute społecznością / indywiduum ludzkie, człowiek, / może się schronić (...)”.


Obszar akcji scenicznej Kantor skonstruował za pośrednictwem trzech dużych ram, przypominających ramy obrazu. Ustawione w tylnej części sceny, były elementem, przez który postaci przedstawienia przedostawały się z zasnutego czarnym płótnem tła na deski sceny. Największa rama została usytuowana centralnie, dwie pozostałe — diagonalnie po bokach. Jedną z nich, po lewej stronie, stanowił Obraz Autoportretu, drugą, po stronie prawej — Obraz Infantki. Na uroczystości urodzinowej pojawiają się członkowie rodziny Kantora, wybrani artyści, postacie z wcześniejszych spektakli Teatru Cricot 2 oraz figury odnoszące się do dyskursu z historią powszechną — przede wszystkim z II wojną światową — który Kantor od dawna prowadził w swojej twórczości. Pojawianie się na scenie tych postaci — z pamięci i wspomnień artysty, ale też z jego wyobraźni i marzeń — wiąże się za każdym razem z przekroczeniem ram obrazów ustawionych na scenie. To dzięki nim postaci mogą ponownie ożyć i zaistnieć.

 

Obraz Autoportretu był obiektem, który miał budzić bezpośrednie skojarzenia z postacią Tadeusza Kantora — Właściciela Biednego Pokoju Wyobraźni, zasiadającego w spektaklu z przodu sceny przy stoliku. Warto podkreślić, że ten spektakl, podobnie jak wcześniejszy – Nigdy tu już nie powrócę z 1988 roku, ma charakter wyznania osobistego. Artysta, jego życie, intymność i lęki stanowią tu materię przedstawienia. Grany przez Andrzeja Wełmińskiego Autoportret Właściciela Biednego Pokoju Wyobraźni został wyposażony w atrybuty silnie kojarzone z postacią Kantora: kapelusz, szal i garnitur. Aktor przejął także jego sposób bycia, gesty oraz manierę mówienia. Postać twórcy została w spektaklu zduplikowana dwukrotnie: przez omawiany Autoportret Właściciela Biednego Pokoju Wyobraźni oraz przez Cień Właściciela Biednego Pokoju Wyobraźni, granego przez Loriana della Roccę.

 


Gra Autoportretu odbywała się przeważnie w obrębie jego ramy, gdzie aktor zasiadał na krześle nieopodal palety malarskiej. Cykliczne przekraczanie ramy — zarówno przez niego, jak i przez pozostałe postaci przedstawienia — wiąże się z jedną z najważniejszych idei spektaklu. Jest nią prowadzona na wielu płaszczyznach gra pomiędzy realnością a iluzją, między rzeczywistością a fikcją. Dyskurs przenikania się fikcji i rzeczywistości pojawia się także w powstających równolegle obrazach, między innymi w pracy Jakaś postać wypadła z obrazu i okazało się, że była tylko fikcją z 1990 roku. Charakterystyczny dla tego spektaklu zabieg bycia w obrazie i jednocześnie poza nim interesował Kantora niezwykle intensywnie również w malarstwie, na przykład w obrazach z cyklu Umarła klasa z lat 1982–1983 czy Dalej już nic z lat 1988–1989.

 

Obiekt nawiązuje formą do sztalugi malarskiej, na której ustawiono obraz w grubych drewnianych ramach. Deski z surowego drewna pokryto szarą farbą akrylową. Drewniane ramy miały być „biedne”, postarzone i sprawiać wrażenie, jakby „ledwo się trzymały”. Głębię obrazu tworzy czarne płótno rozpięte na metalowej konstrukcji, które staje się zarazem tłem dla „żywego obrazu” rozgrywającego się na drewnianym podeście. Warto podkreślić, że zastosowany tu wzór składanego drewnianego krzesła artysta wykorzystał po raz pierwszy już w spektaklu Wariat i zakonnica Teatru Cricot 2 z 1963 roku. Na uwagę zasługuje również drewniana paleta, oszroniona srebrną farbą, z otworem na palce. Znajduje się na niej imitacja farby malarskiej w kolorach różowym, czerwonym i granatowym.

 

autorka: Małgorzata Paluch-Cybulska 

 

 

 

 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce. Więcej →

Zmiany w Polityce Prywatności


Zgodnie z wymogami prawnymi nałożonymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, w niniejszym Serwisie obowiązuje nowa Polityka prywatności, w której znajdują się wszystkie informacje dotyczące zbierania, przetwarzania i ochrony danych osobowych użytkowników tego Serwisu.

Przypominamy ponadto, że dla prawidłowego działania serwisu używamy informacji zapisanych w plikach cookies. W ustawieniach przeglądarki internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies.

Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies w niniejszym Serwisie, prosimy o zmianę ustawień w przeglądarce lub opuszczenie Serwisu.

Polityka prywatności

PL

EN

Fundacja w social media