01. Informel w twórczości Tadeusza Kantora
W 1957 roku w „Życiu Literackim” ukazał się artykuł Tadeusza Kantora, pt. „Abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja”, gdzie artysta donosił o zmierzchu abstrakcji geometrycznej i jednocześnie rozkwicie taszyzmu i sztuki informel. W nowych obrazach proces twórczy polegał na spontanicznym, wręcz spazmatycznym geście, który zainicjowany został w Europie przez nurt zwany „Action painting” i artystów takich jak Jackson Pollock, Fautrier, Georges Mathieu i innych. Kantor w swych działaniach podnosił rolę i znaczenie surrealizmu, a przede wszystkim konkretnego etapu tego nurtu – automatyzmu, w którym rolę szczególną odgrywa przypadek. W praktyce dzieło sztuki powstawało na skutek czynności takich jak rozlewanie zabarwionych płynów po rozłożonym na ziemi płótnie, wyciskanie farb prosto z tuby, wcieranie bądź rozchlapywanie pigmentów na płaszczyźnie obrazu poprzez np. uderzanie sznurkiem lub batem.
Oto jak artysta wypowiada się na temat swoich doświadczeń z malarstwem informel:
Udało mi się stosując metody hazardu, rezygnując z własnego udziału w procesie zwanym "twórczym", działając na ślepo, przy czym moje momenty ingerencji łączyły w sobie szybkość decyzji, refleksji, ruch ręki, impulsy wewnętrzne, ponieważ spostrzegłem, że moment zamierzenia, konstruowania (avant) był hamującym, starałem się wyłączać te nawyki – to było najtrudniejsze. Powstał obraz, który zagęszczeniem przypominał mrowisko. Sposób (w literaturze): 1. zdanie nie dokończone, 2. przeskakiwanie z przedmiotu na przedmiot. [...] Mała historia taszyzmu: taszyzm – zamącenie klasycznej organizacji, rodowód: surrealizm, hazard, przygoda, gest – działanie, automatyzm, (...) obraz powinien rosnąć jak natura, nie może być przewidziany apriorycznie do końca – wtedy byłby zamknięty.
Malowanie zamienia się tutaj w żywiołowy spektakl, gdzie od efektu ważniejszy zdaje się być sam proces twórczy, zapis gestu i przypadkowego konceptu malarza. Jak pisał Kantor: "Przypadek nie jest tutaj celem, a tylko środkiem ujęcia materii [...] Materia - żywioł i gwałtowność, ciągłość i nieograniczoność, gęstość i powolność, ciekłość i kapryśność, lekkość i ulotność[...] Zakrzepłość, w której odkrywamy wszystkie ślady życia". Obraz jest więc tutaj swoistym przedłużeniem życia, jego manifestacją i zarazem kumulacją.
Zaskakujące są również tytuły niektórych prac, które - nawiązując do poematów dadaistycznych i będąc wyrazem spontaniczności oraz przypadku – jednocześnie ilustrują procesy dominujące w „nieforemnym” malarstwie Kantora (przypadkowe, pozbawione same w sobie sensu sylaby, skompilowane w pewną całość słowotwórczą, zaczynają w zespole tworzyć jakość o wyraźnym natężeniu oddziaływania bądź znaczenia): "Tadana", "Ramamaganga", "Hopai-siupai", "Rach-ciach-ciach", "D'osyta-d'osyta", "Alalaha", "Pasakas", "Amarapura", „Oahu”. Odbywający się w ten sposób proces twórczy jest jednocześnie zakwestionowaniem przez artystę estetyki obrazu i przyjętego dotąd sposobu malowania.
W okresie tym odbywają się również pierwsze indywidualne wystawy artysty za granicą: w VIII 1958 roku – Galeria Samlaren w Sztokholmie, III 1959 – Galerie H. Le Gendre w Paryżu, które przyniosły krakowskiemu artyście duży rozgłos i zapoczątkowały ciąg wystaw na całym świecie. Również na tym etapie zaznacza się dwubiegunowość działań Kantora. Artysta bowiem swoje doświadczenia z malarstwem informel zaczyna przekładać na inne dyscypliny. W notatkach Kantora sporządzonych prawdopodobnie w 1961 roku czytamy: "Malarstwo nie musi odbywać się wyłącznie na obrazie – przenieść [je] w przestrzeń i czas poprzez ludzi poruszających się. Wychodzę z malarstwa, ale to nie oznacza, że przekładam język malarski na inne dziedziny – rozszerzam jedynie swą działalność na inne pola".
W 1957 roku powstaje krótkometrażowy film „Uwaga malarstwo”, ukazujący technikę taszystowskiego malowania obrazów. Realizatorami byli: Antoni Nurzyński i Mieczysław Waśkowski, we współpracy z Tadeuszem Kantorem. Muzykę do filmu napisał Adam Kaczyński, a producentem byli: Zespół Autorów Filmowych „Kadr” oraz Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa w Łodzi.
14 stycznia 1961 roku w krakowskiej Galerii Krzysztofory odbyła się premiera spektaklu Teatru Cricot 2 W małym dworku, opartego na tekście S. I. Witkiewicza o tym samym tytule. Spektakl ten stanowił realizację koncepcji teatru nazwanego przez Kantora Teatrem Informel. Był to rodzaj teatru poddającego się przypadkowi, ruchowi materii – w którym aktorzy, traktowani na równi z przedmiotami, zostali całkowicie pozbawieni indywidualności. Kostiumy aktorów występujących w spektaklu powstawały podczas prób – najpierw zszywano przypadkowe stroje, aby następnie poddać je darciu i szarpaniu. Powstałe w ten sposób kostiumy eliminowały indywidualność aktorów, którzy tłocząc się w szafie (najważniejszym obiekcie na scenie), walczyć musieli ze sobą i chaosem wypełniających mebel szmat. Działania na scenie stawały się tym samym równie nieforemne i magmowate, jak kostiumy.
autorka: Małgorzata Paluch-Cybulska